Na świecie ma miejsce 37 konfliktów zbrojnych. Jeden w Ameryce Północnej (wojna między kartelami narkotykowymi w Meksyku, w której jedną ze stron jest rząd), Jeden w Ameryce Południowej (wojna domowa w Kolumbii między komunistyczną partyzantką FARC a rządem), oraz jeden w Europie (konflikt rządu ukraińskiego z separatystami z
Wskutek działań wojennych, które trwały na ziemiach polskich dłużej niż w innych państwach, znaczne obszary, często w wyniku rabunkowej polityki niemieckich i austriackich okupantów, były zrujnowane. Polska utraciła podczas wojny około 30 proc. majątku narodowego.
Suma strat przekracza 6 bilionów złotych – raport o polskich stratach wojennych. Zamek Królewski w Warszawie, zbombardowany przez Niemców we wrześniu 1939 r. Fot. PAP/CAF. Straty Polski w wyniku rozpętanej przez Niemców wojny to 6 bilionów 220 mld 609 mln złotych – czytamy w opublikowanym w czwartek raporcie o stratach podczas II
105 lat temu - w miesiąc po strzałach w Sarajewie, w wyniku których zginął austriacki następca tronu arcyksiążę Franciszek Ferdynand wraz z żoną Zofią - Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, co wywołało konflikt światowy, który do 1918 r. pochłonął życie ok. 9,5 mln żołnierzy. Ocenia się, że w armiach zaborczych straciło życie 500 tys. Polaków.
Wszelkie mapy działań wojennych na Ukrainie w głównych mediach międzynarodowych głównie odzwierciedlają właśnie taki trend. Mapy pokazujące tylko osiągnięcia Rosji (i często mocno przesadzone przez rosyjską propagandę) dają fałszywe wrażenie rosyjskiego sukcesu militarnego i mimowolnie przyczyniają się do propagandy Kremla.
Wojny moskiewskie Batorego są doskonałym przykładem skutecznie prowadzonych kampanii wojennych. Różniły się one zasadniczo od większości działań prowadzonych w późniejszym okresie przez Rzeczpospolitą, gdyż oprócz wygrywania bitew, udało się Batoremu wygrać całą wojnę.
. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk. Fot. PAP/A. Zawada Ukonstytuowała się Rada Instytutu Strat Wojennych; liczy 13 osób, w tym przedstawiciele prezydenta, marszałka Sejmu, MSZ oraz MKiDN; Instytut niedługo rozpocznie działalność - będzie kontynuował badania nad stratami wojennymi w Polsce - poinformował w rozmowie z PAP poseł PiS Arkadiusz Strat Wojennych im. Jana Karskiego został powołany na początku grudnia 2021 r. zarządzeniem prezesa Rady Ministrów. Jego zadaniem jest przede wszystkim - jak czytamy w statucie - "inicjowanie oraz prowadzenie badań naukowych zmierzających do kompleksowego ustalenia i opisania skutków II wojny światowej dla Rzeczypospolitej Polskiej, a także dla Europy Środkowo-Wschodniej". Stanowisko dyrektora Instytutu sprawuje obecnie historyk dr hab. Bogdan Musiał. Statut przewiduje również utworzenie Rady Instytutu, organu opiniodawczego i doradczego, do którego zadań należy inicjowanie projektów badawczych, edukacyjnych, popularyzatorskich i wydawniczych, a także opiniowanie przedsięwzięć edukacyjno-popularyzatorskich, propozycji wydawniczych czy wniosków ws. współpracy z innymi podmiotami. Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego został powołany na początku grudnia 2021 r. zarządzeniem prezesa Rady Ministrów. Jego zadaniem jest przede wszystkim - jak czytamy w statucie - "inicjowanie oraz prowadzenie badań naukowych zmierzających do kompleksowego ustalenia i opisania skutków II wojny światowej dla Rzeczypospolitej Polskiej, a także dla Europy Środkowo-Wschodniej". Stanowisko dyrektora Instytutu sprawuje obecnie historyk dr hab. Bogdan Musiał. "Rada Instytutu się ukonstytuowała, zostałem jednogłośnie, jako kandydat wskazany przez marszałka Sejmu, wybrany przewodniczącym tej rady. To daje nam możliwość rozpoczęcia formalnej działalności Instytutu" - powiedział w środę w rozmowie z PAP Mularczyk. Jak poinformował, w skład Rady weszli eksperci - profesorowie odpowiedzialni za powstawanie raportu ws. strat wojennych w Polsce, a także reprezentanci wskazani przez prezydenta RP, marszałka Sejmu, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. "Na dzień dzisiejszy rada jest stosunkowo niewielka, liczy bowiem 13 osób" - dodał. CZYTAJ TAKŻE Prof. Fałkowski: niemieckojęzyczna wersja Raportu o stratach Warszawy została przygotowana 15 lat temu Mularczyk podkreślił, że podstawowym zadaniem Instytutu będzie praca badawcza nad II wojną światową i jej skutkami, działalność wydawnicza i dokumentacyjna, a także współpraca zagraniczna, działania popularyzatorskie oraz edukacyjne. Przyznał, że powoływanie tego typu instytucji z przyczyn organizacyjnych i administracyjno-technicznych trwa przynajmniej pół roku, ale można się spodziewać, że Instytut w najbliższym czasie rozpocznie działalność. "Takiej instytucji badawczej nie było dotychczas w współczesnej Polsce, a jest niezwykle potrzebna, bo jak widzimy problematyka skutków i konsekwencji II wojny światowej oraz strat wojennych była po prostu przez lata zaniedbana, co jest wielką historyczną niesprawiedliwością, bo przynosi do dziś negatywne konsekwencje - poprzez fakt zapóźnień w wielu obszarach życia gospodarczego i społecznego, a także poprzez utratę wielu milionów obywateli, w tym warstw przywódczych i inteligencji" - mówił Mularczyk. "Takiej instytucji badawczej nie było dotychczas w współczesnej Polsce, a jest niezwykle potrzebna, bo jak widzimy problematyka skutków i konsekwencji II wojny światowej oraz strat wojennych była po prostu przez lata zaniedbana, co jest wielką historyczną niesprawiedliwością, bo przynosi do dziś negatywne konsekwencje - poprzez fakt zapóźnień w wielu obszarach życia gospodarczego i społecznego, a także poprzez utratę wielu milionów obywateli, w tym warstw przywódczych i inteligencji" - mówił Mularczyk. Polityk poinformował również, że Instytut Spraw Wojennych będzie kontynuatorem prac nad raportem o polskich stratach wojennych, który przygotowany jest przez kierowany przez Mularczyka Zespół Parlamentarny ds. Reparacji. "Tak, by Instytut był podmiotem, który opublikuje ten raport, ale jednocześnie dalej będzie prowadził badania szczegółowe - ponieważ raport zawiera, choćby ze względu na objętość, najbardziej ogólne i podstawowe informacje dotyczące strat wojennych i ich wycenę" - tłumaczył w rozmowie z PAP. Polityk podkreślił, że opisane straty "były bardzo znaczne, a jednocześnie zadawane nie tylko przez Niemcy, ale i przez Rosję". CZYTAJ TAKŻE II wojna światowa – polskie straty osobowe Jak wskazał, badania nad stratami podczas II wojny światowej muszą także opisywać i uwzględnić straty ludzkie wynikłe z okupacji sowieckiej, czy działalności ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu. "Oczywiście odpowiedzialność za wywołanie wojny de iure i de facto spada na Niemców i to Niemcy są podmiotem odpowiedzialnym za całość strat na obszarze którym zarządzali. Także raport zawiera opis nie tylko strat zadanych faktycznie przez Niemców, ale także straty, które wynikały z działań wojennych na ziemiach polskich" - zaznaczył Mularczyk. Mularczyk zapytany, jak widziałby dalsze kroki strony polskiej po zakończeniu prac nad raportem ocenił, że jego zdaniem "najistotniejsze byłoby uzyskanie konsensusu politycznego w Polsce i przyjęcie odpowiedniej formuły zgody politycznej - na przykład poprzez uchwałę Sejmu - i zobligowanie rządu do działań dyplomatycznych, prawnych i politycznych w tej sprawie, podobnie jak to miało miejsce na przykład w Grecji", podkreślił jednak, że decyzje polityczne w tym zakresie będą należały do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Raport o stratach wojennych został zaprezentowany premierowi pod koniec grudnia 2021 r. Jak informował wtedy Mularczyk, spotkał się on z pozytywnym odbiorem. W środę podczas konferencji w Boronowie na Śląsku premier pytany o tę kwestię poinformował, że trzytomowy raport jest obecnie tłumaczony na kilka języków obcych.( Polityk dodał, że została podjęta decyzja, by raport poszerzyć o dokumentację zdjęciową oraz indeks miejscowości w których dochodziło do zbrodni wojennych. "To duże, kompleksowe opracowania, które starają się objąć pięć lat wojny i okupacji oraz dokonać przeliczeń wszystkich strat, dlatego to praca, która po prostu wymaga znacznego zaangażowania i czasu. Należy podkreślić, że od zakończenia wojny do tak naprawdę dnia dzisiejszego - mimo podjęcia kilku prób przez różne rządy, za czasów komunistycznych i później - nie udało się tych prac doprowadzić nigdy do końca. My naprawdę jesteśmy już na samym finiszu i ten raport już niedługo będzie do dyspozycji władz naszego państwa, obywateli i opinii światowej" - oświadczył, szacując, że prace mogą potrwać jeszcze kilka miesięcy. Raport o stratach wojennych został zaprezentowany premierowi pod koniec grudnia 2021 r. Jak informował wtedy Mularczyk, spotkał się on z pozytywnym odbiorem. W środę podczas konferencji w Boronowie na Śląsku premier pytany o tę kwestię poinformował, że trzytomowy raport jest obecnie tłumaczony na kilka języków obcych.(PAP) autor: Mikołaj Małecki mml/ godl/
Apel polskich zakonników w sprawie działań wojennych w Ziemi Świętej W dniu dzisiejszym do Kurii Prowincjalnej dotarł komunikat Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce o następującej treści:Czcigodni Współbracia! Podczas obrad Konsulty w dniu 5 stycznia br. postanowiono skierować do rządu Izraela Apel w imieniu polskich zakonników, wzywający do przerwania działań wojennych i położenia kresu łamaniu praw człowieka w Ziemi Świętej. Przesyłam obecnie tekst tego Apelu, który dzisiaj złożony zostanie w Ambasadzie Izraela. Proszę o zapoznanie z nim Współbraci z waszego Instytutu oraz zamieszczenie go - na ile to możliwe - na własnej stronie serdecznie. Niech Pan obdarzy nas pokojem!fr. Kazimierz Malinowski OFMConvTreść Apelu Konsulty Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polscew sprawie działań wojennych w Ziemi Świętej złożonego na ręce Ambasadora Izraela w PolsceW ostatnich dniach napływają przez środki społecznego przekazu pełne grozy informacje o działaniach wojennych, podejmowanych przez państwo Izrael w Strefie Gazy w Ziemi Świętej. Rozumiemy, iż bezpośrednią przyczyną podjęcia działań zbrojnych były rakietowe ataki Hamasu na ludność cywilną, jednak setki ofiar śmiertelnych i tysiące rannych, wśród których jest wielu cywilów, niezaangażowanych wprost w konflikt zbrojny, wskazują jednoznacznie, iż w tej wojnie zostały użyte zbrojne środki przymusu nieproporcjonalne w swej skali do samej przyczyny konfliktu. W imieniu męskich rodzin zakonnych w Polsce Konsulta pragnie wyrazić swoje głębokie zaniepokojenie i protest wobec łamania podstawowych praw człowieka oraz cierpień tak wielu osób. Bolesny jest dla nas fakt eskalacji przemocy w okresie świąt Bożego Narodzenia i przeżywanego na przełomie roku Światowego Dnia Pokoju. Jako chrześcijańscy zakonnicy modlimy się do Boga Najwyższego o pokój dla Ziemi Świętej oraz zgodne współżycie narodów, które na tej ziemi odnalazły swoją Ojczyznę. Wzywamy też wszystkie strony konfliktu, aby szukając porozumienia, uszanowały prawa mniejszości chrześcijańskiej, żyjącej w Palestynie. Niepokoić musi bowiem fakt, iż od ponad 10 lat drastycznie zmniejsza się liczba chrześcijan zamieszkujących kraje Bliskiego Wschodu, co jest skutkiem narastającego konfliktu kulturowego oraz prześladowań natury religijnej i ekonomicznej, doznawanych przez wspólnoty chrześcijańskie. Konflikt zbrojny przynosi także utrudnienia dla trwającego od wieków zwyczaju pielgrzymowania do świętych miejsc chrześcijaństwa, związanych z Narodzinami, Życiem i Pasją Jezusa więc do Rządu państwa Izrael o zawieszenie broni i podjęcie natychmiastowych i skutecznych działań dla przywrócenia pokoju i praw człowieka na wszystkich obszarach Ziemi Apelu: Ks. Tomasz SIELICKI TChr, Przewodniczący Konferencji, Generał Towarzystwa ChrystusowegoO. Ryszard BOŻEK CSsR, Prowicjał Zakonu Redemtorystów O. Andrzej DANILEWICZ SVD, Prowincjał Zgromadzenia WerbistówO. Kazimierz LOREK CRSP, Prowincjał Zakonu BarnabitówKs. Sławomir ŁUBIAN SDB, Inspektor Zgromadzenia SalezjanówO. Izydor MATUSZEWSKI OSPPE, Generał Zakonu Paulinów O. Bernard SAWICKI OSB, Opat Zakonu Benedyktynów w Tyńcu O. Jacek WALIGÓRA OFMCap, Prowincjał Zakonu KapucynówBr. Zbigniew WOŁCZYK BSJ, Przełożony Generalny Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego
W sieci krąży tysiące ukraińskich relacji z miejsc, w których wojsko rosyjskie zaatakowało ludność cywilną. Doczekały się one także przejmującej, interaktywnej mapy. Co prezentuje i dlaczego powstała? Internetową mapę zniszczeń wojennych na Ukrainie powinien zobaczyć każdy Rosjanin. Agresja na terytorium Ukrainy to według Kremla odpowiedź na ludobójstwo dokonywane przez ukraińskich neonazistów. Jego dowodów jednak nikt nie widział. W zamian Internet zalewają zdjęcia i filmy dowodzące, że na celowniku rosyjskiej artylerii są miasta i osiedla mieszkalne. Bombardowane są szpitale i szkoły. Rosjanie otwierają ogień podczas organizowanej przez Czerwony Krzyż ewakuacji ludności cywilnej i używają broni na ten temat dostarcza prasa, ale piorunujące wrażenie robią bezpośrednie relacje świadków wydarzeń. Prawdziwym ich wykopaliskiem są media społecznościowe, głownie Telegram. Stanowią one dla mieszkańców Ukrainy wręcz rodzaj wirtualnej broni. Dzięki niej płynie pomoc humanitarna, a świat nie może zaprzeczyć, że nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji działań wojsk rosyjskich. Podobna motywacja przyświeca twórcom internetowej mapy cywilnych obiektów zaatakowanych przez powstaje internetowa mapa rosyjskich zbrodni wojennych na terenie Ukrainy?Mapa jest projektem, za który odpowiadają ukraińscy programiści współpracujący z firmami 3K Group i Hiddenhint. Można ją jednak uznać za dzieło interaktywne. Kolejne niczone przez wojska rosyjskie obiekty są na niej uwzględniane wraz z materiałem multimedialnym niemal w czasie rzeczywistym. Dostarczają go świadkowie zdarzeń, ale za publikacje nie odpowiada społeczność użytkowników, tylko jeden kanał administracyjny. Dzięki temu treści są spójne, a mapę można traktować jak wstępnie zweryfikowaną odnaleźć mapę zniszczeń wojennych w infrastrukturze cywilnej Ukrainy?Rozwój mapy śledzić można pod ogólnodostępnym adresem www. Nie wymaga logowania, opłat, ani dodatkowego oprogramowania. Oznaczane są na niej te lokalizacje, w których Rosjanie dokonali zniszczeń w infrastrukturze cywilnej i dostępna jest dokumentacja multimedialna tego wybraniem linku warto mieć świadomość, że ataki na obiekty cywilne oznaczają też zabitych i rannych, a mapa uwzględnia nie tylko szacunkową ilość ofiar ze szczególnym uwzględnieniem dzieci. Pomiędzy zdjęciami zniszczonych budynków, miast i pocisków można trafić na drastyczne fotografie poległych. Dlaczego mapa zniszczeń w infrastrukturze cywilnej jest mapą zbrodni wojennych?Wojna to zawsze piekło, a szczególnie dla dotkniętej nią ludności cywilnej. Mapa, która obrazuje ich sytuację to wołanie o pomoc skierowane do społeczności międzynarodowej, ale także próba dokumentacji zbrodni wojennych. Za taką uznaje się między innymi burzenie osiedli mieszkalnych i miast oraz spustoszenia nieusprawiedliwione koniecznością wojenną. Jakkolwiek nie zostanie w przyszłości oceniona postępowania Rosjan w Charkowie i miejscowościach podkijowskich, bez podobnych materiałów winni mogą nigdy nie odpowiedzieć za swoje Telegram, Mapa zniszczeń cywilnych obiektów na Ukrainie (w tym zdjęcie główne przedstawiające Charków, marzec 2022)
THE WARSAW INSTITUTE REVIEW Dla Polaków II wojna światowa zaczęła się najwcześniej w Europie – 1 września 1939 roku. Polska była pierwszym krajem, który zbrojenie przeciwstawił się wspólnej agresji Niemiec i Związku Sowieckiego oraz ich dążeniu do zmiany porządku na świecie. Polacy utworzyli konspiracyjne struktury Polskiego Państwa Podziemnego, które kierowało walką o niepodległość, prowadzoną przez społeczeństwo polskie. Polscy żołnierze nieprzerwanie walczyli o odzyskanie niepodległego państwa przez całą II wojnę światową, a także po jej zakończeniu. Dla Polaków II wojna światowa nie zakończyła się w 1945 roku. Walki o niepodległość Polski trwały nieprzerwanie do lat 50. XX w., a ostatni żołnierz polskiego podziemia niepodległościowego zginął w walce z formacjami okupanta komunistycznego w 1963 roku. Do 1982 roku ukrywał się z bronią w ręce ostatni znany polski partyzant, walczący nieprzerwanie od czasu okupacji niemieckiej i przez większą część okupacji sowieckiej. Żeby zrozumieć sytuację Polski i Polaków po II wojnie światowej, trzeba opisać sytuację geopolityczną Polski od początku ostatniej wojny światowej. Początek II wojny światowej – 1939 II wojna światowa rozpoczęła się od wspólnego ataku III Rzeszy, rządzonej przez Adolfa Hitlera, i Związku Sowieckiego, rządzonego przez Józefa Stalina. Od pierwszego dnia wojny – 1 września 1939 roku – oba mocarstwa totalitarne wspólnie prowadziły działania wojenne przeciw armii polskiej. Od 1 września niemieckie samoloty bombowe były naprowadzane na cele na polskim terytorium przez radiostację z Mińska w Związku Sowieckim. Zgodnie z tajnym załącznikiem do protokołu układu Hitler-Stalin (zwanym także układem Ribbentrop-Mołotow) obaj sojusznicy – III Rzesza i Związek Sowiecki – wspólnie mieli zaatakować Polskę. Armia Czerwona miała uderzyć 3 dni po ataku Wehrmachtu. Józef Stalin nie dotrzymał umowy i regularne oddziały Armii Czerwonej wypełniły zobowiązania sojusznicze wobec Hitlera dopiero 17 dni po ataku Niemiec na Polskę. Stalin opóźnił atak ze względu na wydźwięk propagandowy wśród państw Europy Zachodniej i USA. Niemiecka armia przez pierwsze 17 dni wojny walczyła sam na sam przeciw polskiej armii, tracąc 1/3 ówcześnie posiadanych czołgów. Do szybkiego zwycięstwa Hitler potrzebował sojusznika w postaci Związku Sowieckiego. Bez tego sojuszu atak na Polskę mógł być ryzykowny. Tajny protokół do układu sojuszniczego między Związkiem Sowieckim i III Rzeszą określał granice stref okupacyjnych na ziemiach polskich i podział stref wpływów w Europie Środkowej między obu sojuszników. Niemcy, którzy poczynili większe postępy w zajmowaniu ziem polskich ze względu na spóźniony atak Armii Czerwonej, wycofali się z części zajętych ziem polskich, zgodnie z układem sojuszniczym Hitler-Stalin. Oba mocarstwa podzieliły terytorium państwa polskiego po połowie pomiędzy sobą. Rząd polski udał się na emigrację do Francji, a po jej kapitulacji – do Wielkiej Brytanii. Charakter Związku Sowieckiego Związek Sowiecki był pierwszym na świecie państwem komunistycznym. Elity polityczne tego państwa totalitarnego kierowały się w swoim postępowaniu zasadami ideologii komunistycznej, zarówno w polityce wewnętrznej, gospodarczej, społecznej jak i zagranicznej. Żeby zrozumieć charakter i postępowanie Związku Sowieckiego, trzeba zrozumieć cele, jakie przed pierwszym komunistycznym państwem na globie ziemskim postawiła ideologia komunistyczna. Te cele zostały zobrazowane w godle Związku Sowieckiego. Godło przedstawia glob ziemski, który pokrywa sierp i młot. Sierp i młot to symbole komunizmu, rewolucji komunistycznej i Związku Sowieckiego. Celem istnienia Związku Sowieckiego była deklarowana „wszechświatowa rewolucja” i nieunikniona „walka klas”. Oba pojęcia są podstawowe w ideologii Karola Marksa i ideologii państwowej Związku Sowieckiego. „Wszechświatowa rewolucja” to nic innego jak podbój całego świata przez państwo komunistyczne. Ideolodzy komunistyczni twierdzili, że nie ma możliwości pokojowego współistnienia państwa komunistycznego z państwami kapitalistycznymi. Celem Sowietów była wojna światowa, która po wzajemnym wykrwawieniu się państw kapitalistycznych pozwoliłaby im na podbój całej Ziemi. Z tego powodu Związek Sowiecki nigdy nie tworzył obronnych planów wojennych, tylko plany ofensywne. „Walka klas”, to jedno z najważniejszych pojęć w ideologii Karola Marksa. Oznacza rewolucyjne przeobrażenie całego społeczeństwa i jego struktury społecznej na wzór komunistyczny. W praktyce równało się to ludobójstwu – wymordowaniu ok. 10–15% każdego społeczeństwa podbitego przez komunistów i eksterminacji jego elit i warstw społecznych, które komuniści uznali za niepożądane do życia w społeczeństwie komunistycznym. Były to w przeważającej większości całe rodziny i grupy ludzi najbardziej wykształconych, które jako żywe jednostki były nośnikami kultury, tradycji narodowej i państwowej, wiedzy i religii. Takie osoby, według komunistów, stały im na drodze do trwałego podboju i podporządkowania całych społeczeństw totalitarnemu państwu komunistycznemu. Stosunek Związku Sowieckiego do niepodległej Polski Pierwszym narodem, który na terenie Związku Sowieckiego poddano eksterminacji tylko ze względu na narodowość, byli Polacy. W „operacji polskiej” w latach 1937–1938 poddano represjom blisko 140 tysięcy Polaków, z czego 111 tysięcy natychmiast wymordowano. Jedynym kryterium represji była polska narodowość. Był to pierwszy przypadek, kiedy w państwie komunistycznym organizowano ludobójstwo na tle narodowościowym, a nie jak dotychczas na tle klasowym, społecznym czy politycznym. Po wspólnym ataku Związku Sowieckiego i III Rzeszy na Polskę nastąpił prawie dwuletni okres bliskiej współpracy obu mocarstw. Obaj najeźdźcy w podobny sposób traktowali ludność polską. Dopuszczali się masowego ludobójstwa, likwidacji polskich elit i na szeroką skalę stosowali obozy koncentracyjne, w których eksterminowano ludność polską, często po wcześniejszym wyeksploatowaniu w ramach systemów pracy niewolniczej. Sowieci metodycznie wysiedlali polską ludność do miejsc zsyłki, umieszczonych w trudnych do życia dla człowieka warunkach klimatycznych: półpustynie, tundra i tajga. Atak III Rzeszy na Związek Sowiecki powstrzymał przeprowadzaną wywózkę na wschód kolejnych milionów Polaków ze wschodnich województw państwa polskiego. Całość ziem polskich dostała się pod okupację Niemiec. Po ataku III Rzeszy na Związek Sowiecki, komuniści na tyłach frontu niemieckiego dostali rozkaz tworzenia formacji partyzanckich. Do 1941 roku było to zakazane ze względu na bliski sojusz między Hitlerem i Stalinem. Partyzanci sowieccy i struktury komunistyczne stworzone przez nich miały jawnie wrogi stosunek do Polskiego Państwa Podziemnego. Ze względu na zagospodarowanie młodzieży chętnej do walki z Niemcami przez polskie organizacje niepodległościowe, walczące z Niemcami od 1939 roku, komuniści rekrutowali bandy rabunkowe i kryminalne. Proponowali im ochronę polityczną za podporządkowanie się centrali komunistycznej i jednocześnie zezwalali na kontynuowanie działalności bandyckiej przez te grupy kryminalne, które od tej pory występowały jako oddziały partyzanckie Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. Największej formacji Polskiego Państwa Podziemnego (Armii Krajowej) było niezręcznie walczyć z oddziałami, które podlegały Józefowi Stalinowi, sojusznikowi Wielkiej Brytanii, bo na terytorium Wielkiej Brytanii schronił się Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie. Druga, co do wielkości, formacja Polskiego Państwa Podziemnego – Narodowe Siły Zbrojne – walczyła z bandytyzmem komunistów i ich zawzięcie zwalczała. Poza pospolitym bandytyzmem, rabunkami, gwałtami i mordami na ludności cywilnej, komunistyczne oddziały partyzanckie nie miały wielu osiągnięć. Były najczęściej słabo wyszkolone i zdemoralizowane. Ich najważniejszym zadaniem było zbieranie informacji w terenie działania, szczególnie o osobach zaangażowanych w Polskie Państwo Podziemne i przesyłanie zebranych informacji drogą radiową do sowietów. W ten sposób dostarczali informacji, które były konieczne do rozpoznania i likwidacji polskich struktur niepodległościowych. Oddziały komunistyczne sporadycznie podejmowały walkę z Niemcami ze względu na ich słabe wyszkolenie i uzbrojenie. Koncentrowali się na wysadzaniu torów kolejowych, żeby spowolnić niemieckie transporty jadące z zaopatrzeniem na front wschodni. Niemcy w odwecie krwawo mścili się na okolicznej polskiej ludności cywilnej. Partyzanckie oddziały komunistyczne traktowały Polskie Państwo Podziemne jako takiego samego wroga jak Niemców. Dla nich była to taka sama przeszkoda do zwycięstwa wszechświatowej rewolucji i podboju całego globu ziemskiego. Z tego powodu komuniści pod okupacją niemiecką często mordowali Polaków zaangażowanych w walkę o niepodległość Polski i atakowali polskie oddziały partyzanckie. W 1944 roku front wschodni powrócił na ziemie polskie. Wraz z cofającymi się wojskami niemieckimi na ziemie polskie wracała Armia Czerwona, a wraz z nią jednostki NKWD. Dla Polaków była to ta sama Armia Czerwona, pod wodzą tego samego Józefa Stalina, która zaatakowała Polskę w 1939 roku w sojuszu z Hitlerem. Sowieci nie zmienili swojego stosunku do Polaków i polskich dążeń niepodległościowych. Za frontem postępowały jednostki NKWD, które metodycznie poszukiwały, aresztowały, przesłuchiwały, mordowały i wysyłały na wschód Polaków zaangażowanych w podziemie niepodległościowe. Powstanie antykomunistyczne Na całości ziem polskich normą był następujący bieg zdarzeń. Polskie oddziały partyzanckie przystępowały do działań zbrojnych przeciw Niemcom w ramach akcji „Burza”, która miała na celu wyzwolenie miast i terytoriów spod okupacji niemieckiej przed przyjściem Armii Czerwonej. Część polskich oddziałów rozformowywało się przed nadejściem frontu i nasyceniem terenu regularnym wojskiem, uniemożliwiającym działalność oddziałów partyzanckich. Po przejściu frontu sowieci aresztowali i rozbrajali oddziały Armii Krajowej, które ujawniły się przed Sowietami w ramach akacji „Burza”. Oficerów mordowano lub wysyłano do sowieckich obozów koncentracyjnych na wschód, a szeregowych wcielano do utworzonych przez sowietów formacji wojskowych przy Armii Czerwonej. NKWD, korzystając z informacji uzyskanych wcześniej przez komunistyczne oddziały partyzanckie, poszukiwało członków polskiego podziemia niepodległościowego. Celem NKWD była fizyczna likwidacja ludzi, którzy walczyli o niepodległość Polski przeciw Niemcom. Dla sowietów pozostawanie przy życiu ludzi, którzy są przywiązani do polskiej tradycji państwowej i narodowej oraz ideałów wolności, stało na drodze do podboju Polski i całego globu przez Związek Sowiecki. Na terenach opanowanych przez Armię Czerwoną nastał masowy terror. Po zakończeniu II wojny światowej komuniści utworzyli na ziemiach polskich blisko 200 obozów koncentracyjnych dla ludności polskiej, a także wykorzystywali obozy koncentracyjne założone przez Niemców. Żołnierze rozformowanych oddziałów partyzanckich byli poszukiwani i mordowani. W niedługim czasie lasy ponownie zapełniły się uciekinierami, szukającymi schronienia przed terrorem okupanta. Oddziały partyzanckie, które walczyły wcześniej przeciw Niemcom, w samoobronie były odtwarzane i podejmowały walkę przeciw sowieckiemu okupantowi. Powstało wiele nowych oddziałów partyzanckich, a ich liczba była większa, niż za okupacji niemieckiej. Była to reakcja na masową skalę terroru i mordów stosowanych przez sowietów. Szacuje się, że przez oddziały partyzanckie po zakończeniu II wojny światowej przeszło ponad 200 tysięcy ludzi. Był to zryw niepodległościowy wywołany terrorem okupanta, który nazywamy „powstaniem antykomunistycznym”. W latach 1944–1947 toczyły się najbardziej intensywne walki polskiego podziemia niepodległościowego z okupantem sowieckim. Główny ciężar tych walk po stronie sowieckiej spoczął na brygadach zmechanizowanych NKWD. Były to specjalne jednostki przeznaczone do walki z oddziałami partyzanckimi. Były uzbrojone w szybkostrzelną broń wielkokalibrową i wozy opancerzone. To dawało im olbrzymią przewagę nad lekko uzbrojonymi oddziałami partyzanckimi. Ostatnim znanym żołnierzem Polskiego Państwa Podziemnego, który nie złożył broni, ukrywał się i był nieprzerwanie poszukiwany przez okupanta komunistycznego do 1982 roku, był chorąży Antoni Dołęga. Był żołnierzem Wojska Polskiego przed II wojną światową, walczył w wojnie obronnej Polski w 1939 roku, był w konspiracji niepodległościowej w czasie okupacji niemieckiej, a za okupacji sowieckiej – dowódcą oddziału partyzanckiego. Kiedy został już tylko z kilkoma żołnierzami, rozpuścił ich do domów, a sam ukrywał się z bronią w ręce do swej naturalnej śmierci w 1982 roku. Oddziały partyzanckie i żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego nie utrzymaliby się w terenie, gdyby nie powszechne poparcie polskiego społeczeństwa dla partyzantów, walczących z okupantem komunistycznym. W czasie, gdy na Zachodzie społeczeństwa odbudowywały się po II wojnie światowej, w Wielkiej Brytanii popularność zdobywał The Beatles, a w USA karierę zaczynał Elvis Presley – na ziemiach polskich ciągle słychać było strzały i kontynuowano walkę o odzyskanie niepodległości przez Polskę. Sowieci założyli bazy wojskowe i kontrolowali za pomocą terroru totalitarnego państwa całość życia gospodarczego, politycznego i społecznego na ziemiach polskich. Polska nie odzyskała niepodległości po zakończeniu II wojny światowej. Ten sam Związek Sowiecki, który zaatakował Polskę w 1939 roku w sojuszu z III Rzeszą Adolfa Hitlera, po zakończeniu wojny zajął całość terytorium państwa polskiego za przyzwoleniem państw zwycięskich w II wojnie światowej. Wszystkie teksty publikowane przez Fundację Warsaw Institute mogą być rozpowszechniane pod warunkiem podania ich źródła oraz autora. Obrazy nie mogą być wykorzystywane bez pozwolenia.
Artykuły Europa przed wybuchem wojny Kampania wrześniowa Zbrodnie wojenne Forum Pomniki, cmentarze i mogiły... Bitwy i potyczki Bitwy z Niemcami Bitwy z Rosjanami Inne działania bojowe Organizacja wojsk Wojsko Polskie Wehrmacht Armia Czerwona Uzbrojenie Wojsko Polskie Wehrmacht Armia CzerwonaPorównanie ilości uzbrojenia Biografie Polacy Niemcy Sowieci Galerie zdjęć i wideo Sprzęt wojenny i wojsko Dokumenty, traktaty, gazety Miejsca Propaganda Postacie Galerie prywatne Plakaty Sztuka wojenna Znaczki pocztowe Wideo - filmy archiwalne 1939 Recenzje Książki Filmy Gry komputerowe Rekonstrukcje Rekonstrukcje historyczne Repliki i militaria Repliki broni i ekwipunku Informacje Kontakt Współpraca - dołącz do nas! Informacje dla mediów Media o nas Nasze wyróżnienia i nagrody Partner technologiczny Zastrzeżenia prawne Mapa rozmieszczenia oddziałów Wojska Polskiego we wrześniu 1939 roku
mapy działań wojennych w polsce