Zwiastun serialu "Pierwsza miłość" po wakacjach 2022, który widzowie zobaczą po emisji ostatniego 3441 odcinka przed przerwą, pokaże sceny, które rozegrają się
Re: Pierwsza lekcja angielskiego w przedszkolu. Pracowałam w przedszkolach uczac metoda kraina basni. Powiem ci tak: Na pierwszych zajeciach to jakas piosenka z pokazywaniem np. three little monkeys ( i co zajęcia ją spiewaj, żeby dzieci ja sobie utrwaliły- bo wiadomo przez pierwsze dwa zajęcia nic nie zalapią). Potem po angielsku
Wakacje tuż, tuż, a u nas pierwsza lekcja języka hebrajskiego. Po wakacjach poprosimy o więcej. Dziękujemy Pani Kasi Ziembickej.
Wakacyjna przerwa w emisji nie musi wiązać się z rozstaniem z Waszymi ulubionymi bohaterami. Specjalnie dla was przygotowaliśmy konkurs, w którym do zdobycia
Pierwsza lekcja w nowym roku szkolnym, czyli co jest celem szkoły - Inspiracje Budzącej Się Szkoły. Drodzy nauczyciele, nie zaczynajcie pierwszych lekcji z uczniami od omawiania systemów oceniania (PZO / PSO).
Lekcja ledwie się zaczęła, A ja marzę już o przerwie. Wrzesień jeszcze się nie skończył, A mnie śni się czerwiec. Och, zmieniłabym kalendarz, Każdy przyznałby mi rację: Zamiast lekcji, od dziś będą. Same przerwy i wakacje. Reporter. No to może szkoda, że nie jest pani ministrem edukacji.
. Niestety nie da się tego ukryć- wakacje już za nami! Wraz z ich końcem zaczyna się szkoła, co dla wielu młodych dziewczyn oznacza kolejny, jak się okazuje niezwykle ważny problem. Chodzi oczywiście o lekcje wychowania fizycznego! Co jakiś czas media trąbią o tym, że młodzież masowo dostarcza zwolnienia lekarskie, dzieciaki zaczynają mieć problemy z wagą, a dziewczyny raz na tydzień zgłaszają niedyspozycję. Wszyscy biją na alarm, bo dzieje się źle, trzeba ratować nastoletni skarb naszego kraju. Do akcji wkracza też największa broń – autorytety pod postacią znanych sportowców. Do akcji wkroczyć postanowiłam i ja. Żaden ze mnie ekspert, a już na pewno żaden znany sportowiec jednak ten temat poznałam doskonale. Bo widzicie, od połowy drugiej klasy gimnazjum nie chodziłam na wf. Mimo tego uważam, że na te zajęcia powinno się chodzić, ale … No właśnie. W tym temacie jest naprawdę wiele do powiedzenia. Dlatego też jeżeli jesteś na etapie szkolnym, bądź jesteś mamą młodej dziewczyny, w szczególności powinnaś przeczytać ten wpis!Dlaczego nie chcesz ćwiczyć? Wszyscy wiemy jak to jest. Po pierwsze, nie po to wstawałaś o i męczyłaś się by doprowadzić włosy do stanu idealnego żeby teraz zniszczyć to na wfie. Po drugie, Twoja kumpela zgłosiła nieprzygotowanie i chętnie byś z nią poplotkowała przez te 45 minut no a po trzecie i najważniejsze, na sali w tym samym czasie są chłopaki z 3d a Ty w tym dresie wyglądasz jak lama. Nie ma szans, nie ćwiczysz! Bardzo szybko wykorzystujesz swój limit i zaczynasz kombinować. Na szczęście kreatywność ludzka nie zna granic. Ciągle wynajdujesz powody, byle tylko nie uczestniczyć w tych zajęciach. I wreszcie – dociera do Ciebie, że istnieje plan doskonały! Zwolnienie z całego roku! Albo chociaż semestru. Nie ma na co czekać, biegniesz do lekarza z bólem wszystkiego, a on przerażony Twoim jękiem i zachęcony wizją świętego spokoju daje Ci papierek. I nagle jest po wszystkim. Problem z w taki sposób obrazują nam to media. Noo, może nie aż tak dosadnie ale przekaz jest ten sam. Wszyscy skupiają się na tym, że dziewczyną nie chce się ćwiczyć! Przykro mi, ale w wielu przypadkach jest to zgodne z prawdą. Ja również znam takie osoby. I jeżeli dotrwacie do końca wpisu, do tego typu dziewczyn również skieruję kilka słów. Jeżeli jednak ktoś wyobraża sobie, że to jedyna przyczyna to najwidoczniej niewiele wie o psychice młodych dziewcząt i realiach polskiej szkoły. Czasami przyczyny są o wiele bardziej skomplikowane. Na dowód tych słów, dzielę się z Wami moją nie ćwiczyłam na wfie? Moja historia. Nie będę się zagłębiać w szczegóły, bo to jedne z najgorszych wspomnień z czasów szkolnych. Wychowanie fizyczne nigdy nie należało do moich ulubionych przedmiotów, ale zawsze dawałam sobie radę. Podstawówkę przeżyłam bez żadnych problemów, czasami nawet mi się podobało! Mój problem polegał na tym, że nigdy nie byłam dobra w grach zespołowych – a wiadomo, że głownie na tym płynie czas podczas wfu. Sprawę w pewnym stopniu utrudniał fakt, że noszenie okularów i wada wzroku utrudniały mi udział w zajęciach. W okularach ćwiczyć nie chciałam, było to po prostu niewygodne, a bez widziałam gorzej. I to właśnie wada wzroku stała się oficjalną przyczyną mojego zwolnienia lekarskiego. Oficjalną, bo w rzeczywistości inny powód odegrał o wiele większą rolę. Tym powodem była pewna pani, która od drugiej klasy gimnazjum zaczęła uczyć moją grupę. Ja wcale nie ukrywam, nigdy nie szło mi super dobrze, ale należałam do dzieciaków które się starały. Ta Pani zrobiła sobie ze mnie popychadło, kozła ofiarnego, dziewczynę, którą można publicznie upokorzyć. Moje staranie nie miały znaczenia, byłam słaba, więc się nie liczę. Sprawę pogarszał fakt, że jeszcze wtedy ważyłam o wiele więcej niż dziś. Nie była to niebywała nadwaga, ale do najszczuplejszych nie należałam. Pani mi dogryzała, krytykowała to co robię, wzdychała z bólem gdy wchodziłam na boisko. Zdarzyła się sytuacja, kiedy przy innych uczniach wywołała mnie na środek i krzyczała za słowa, których nigdy nie wypowiedziałam. Uwierzcie, nawet pisząc ten tekst nie chcę do tego wracać. Dlatego skupmy się na efektach. Szybko zaczęłam kombinować. Prosiłam mamę o zwolnienia, zgłaszałam nieprzygotowania, niedyspozycję, biegałam do pielęgniarki, zgłaszałam się do wszystkich możliwych projektów byleby się zwolnić i tam nie przychodzić. Będąc w drugiej klasie gimnazjum już żyłam w ogromnym stresie. Nienawidziłam dni, kiedy miałam te zajęcia i chodziłam wystraszona dopóki nie było po wszystkim. Zaczęłam mieć problemy ze snem, szukałam sposobów na uspokojenie i bardzo często płakałam. Moi rodzice wiedzieli o problemie, jednak nie chcieli dopuszczać do tego, bym przestała być aktywna fizycznie. Poza tym ja się bardzo wzbraniałam przed jakąkolwiek interwencją z ich strony w szkole. Wręcz błagałam, żeby nie poszli z nikim rozmawiać! Bałam się, że w konsekwencji sytuacja się pogorszy. I tak ostatecznie jakoś w połowie roku szkolnego dostarczyłam zwolnienie. Wyobraźcie sobie, że nagle wszelkie stresy zniknęły a moje życie w końcu stało się powinnaś ćwiczyć na wychowaniu fizycznym? Dlaczego więc po takich przejściach stanowczo mówię, że powinnaś ćwiczyć na wfie? Obawy moich rodziców się spełniły, a ja na 2 lata pozbawiłam się aktywności fizycznej. Nie wiedziałam jak ćwiczyć samej, nie miałam też na to ochoty, bo byłam bardzo zniechęcona. Tylko że mój przypadek jest skrajny. Pokazuje, że nie można mówić tylko o lenistwie, a powodów dla których dziewczyny nie chcą ćwiczyć jest znacznie więcej! Jeżeli jednak nie masz żadnych konkretnych przeciwwskazań zdrowotnych wf powinien być Twoim obowiązkiem. Dlaczego?Wyrabiasz sobie nawyk ćwiczeń! Co jak wszystkie wiemy jest bardzo ważne. Mając w swoim planie lekcji wf uczysz się pewnej regularności. Wskakujesz w strój i po prostu robisz to co powinnaś. I dobrze! W momencie gdy będziesz chciała podjąć aktywność na własną rękę będzie Ci o wiele łatwiej! Ja taki nawyk musiałam wyrobić sama. I nie było to wcale łatwe!Nabierasz kondycji! A uwierz mi, nie wyglądasz szalenie atrakcyjnie kiedy na drugie piętro budynku docierasz spocona i zasapana. Poza tym, szkolna torba trochę jednak waży, jakoś musisz ją unieść! Dlatego nie marnuj czasu i ćwicz. Z pewnością nie będziesz tego różne dyscypliny! Ja wiem, że to bardziej w teorii … ale od czasu do czasu na pewno nauczyciel pokazuje Wam coś nowego! Wykorzystaj to, sprawdzaj różne możliwości. Potem już nie będziesz miała okazji, by zrobić to całkowicie za darmo!Pracujesz nad swoją sylwetką! Te trzy razy w tygodniu na wfie to jest świetny początek! Niezależnie od wieku, wszystkie dziewczyny chcą po prostu dobrze wyglądać i to jest naturalne. Ćwiczenia to najlepsza recepta na nienaganną urodę, gwarantuję!Ćwiczenia pomogą Ci zwalczyć stres! Pod warunkiem, że nie wyglądają jak te moje. Jeżeli jesteś przed ważnym sprawdzianem nie zwalniaj się z lekcji żeby się pouczyć. Wręcz przeciwnie! Ćwicz i daj z siebie wszystko. Rozładujesz napięcie. A w te ostatnie minuty i tak już niewiele się do wszystkich dziewczyn! Słuchajcie, ja Wam tu nie będę sprzedawać naukowych dowodów na to, że ruch to zdrowie. Mnie by to też nie obchodziło. Dlatego podałam Wam konkrety. Coś co Was naprawdę dotyczy i na czym wam zależy. Nie przejmujcie się ani koleżanką, ani nawet chłopakami z 3d. Pomyślcie o sobie i swoim samopoczuciu. Ja już nigdy na wf nie wróciłam, ale dzisiaj wiem, że to źle. Pod koniec pierwszej klasy liceum zaczęła się moja droga ze sportem i zdrowym stylem życia. Pokochałam to ale było bardzo trudno! Dziś nie żałuję żadnej z dawnych decyzji, jednak wiem, że gdybym w liceum przełamała strach moja droga do tej sylwetki jaka cieszę się dzisiaj byłaby o wiele łatwiejsza. Ty jeszcze możesz zrobić coś, by ułatwić sobie życie! Nie obijaj się, działaj. Nie masz na co czekać, lepszej okazji nie tego wpisu dołączyłam moją historie, żeby otworzyć innym oczy. Czasami to nie jest wina lenistwa, zmian w stylu życia, niewyposażonej sali gimnastycznej czy czegokolwiek. Pamiętajcie, że młode dziewczyny to bardzo wrażliwe, nieukształtowane jeszcze osobowości! A lekcje wfu nie powinny nikogo dyskryminować! Zresztą, to nie dotyczy tylko tych zajęć. Miejmy tego świadomość. Z tego co udało mi się dowiedzieć historii podobnych do mojej jest znacznie więcej. Pamiętajmy o
Sebastian WołoszLekcje wychowania fizycznego muszą się odbywać zgodnie z podstawą programową. Nauczyciele robią co mogą, żeby uczniowie mogli w takich lekcjach uczestniczyć zdalna od początku budziła wiele wątpliwości rodziców. Pojawiły się problemy techniczne i niektórym trudno sobie wyobrazić lekcje WF bez sali gimnastycznej czy boiska oraz profesjonalnego sprzętu do ćwiczeń. Ale lekcje te muszą się odbywać. - Lekcje wychowania fizycznego nie zostały zawieszone - informuje Daniel Wróbel z Kuratorium Oświaty. - Dyrektor szkoły ma obowiązek ustalić, w uzgodnieniu z nauczycielami, w jaki sposób będą przebiegać zdalne lekcje wf oraz w jaki sposób monitorowane i sprawdzane będą postępy uczniów. Strona Kuratorium Oświaty w Szczecinie jest na bieżąco aktualizowana pod względem materiałów i propozycji przeprowadzenia zdalnych lekcji. Zorganizowanie wszystkich zajęć zgodnie z podstawą programową leży wyłącznie po stronie dyrektorów. Nauczyciele przesyłają uczniom, w zależności od możliwości technicznych, albo nagrane filmiki z ćwiczeniami do wykonania albo opisy tych ćwiczeń. Proste ćwiczenia uczniowie mogą wykonać sami w domu. Co jednak z nauką gier zespołowych, z biegami na określone dystanse czy innymi zajęciami, które wymagają sprzętu i przestrzeni?CZYTAJ TEŻ:Nauka religii również odbywa się zdalnieJak wygląda zdalna nauka zawodu w technikach i w branżówkachUczniowie uczą się zdalnie. Jak weryfikować ich wiedzę? Lekcje z internetu – rusza serwis "zdalnelekcje" dla uczniówZOBACZ TEŻ:Szczecin w czasie zarazy. Zobacz WIDEO Z DRONA i zdjęcia!ZOBACZ TEŻ:Epidemia - nowe obostrzenia: Kiedy i kto może wyjść z domu?COMPONENT {"params":{"text":"Podejrzewasz, że masz koronawiursa? ","id":"podejrzewasz-ze-masz-koronawiursa"},"component":"subheading"} COMPONENT {"params":{"text":"Ilu jest zakażonych? ","id":"ilu-jest-zakazonych"},"component":"subheading"} Zobacz koniecznie:warto wiedzieć:Koronawirus: Ilu zarażonych w Szczecinie i regionie?Podejrzewasz u siebie koronawirusa? Co robić? Numery które placówki POZ udzielają teleporad w Twoim regionie: Województwo Zachodniopomorskie🔔🔔🔔Pobierz bezpłatną aplikację i Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa. Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga ofertyMateriały promocyjne partnera
"Okres to nie choroba" czyli koszmar WF-u w szkole Sam fakt miesiączkowania nie powinien być powodem, żeby rezygnować z ćwiczeń. Są dziewczęta i kobiety, które nie odczuwają żadnych przykrych dolegliwości z tym związanych. Jedyna różnica polega na konieczności wymiany tamponu lub podpaski co jakiś czas. Niestety nie wszystkie zaliczają się do tego szczęśliwego grona. - Jak mam okres to na 2-3 dni jestem praktycznie wyłączona z życia. Ledwo funkcjonuję - mówi 17-letnia Asia. Uczennica przyznaje, że najchętniej zostałaby wówczas w domu, ale nie chce robić sobie zaległości w lekcjach. - Boli, ale zaciskam zęby i staram się jakoś wysiedzieć w ławce. Prawdziwy koszmar zaczyna się dopiero, jak przychodzi czas na WF - opowiada. - Nauczycielka od samego początku dała nam do zrozumienia, że wie, że będziemy szukać wymówek, żeby tylko się wymigać z zajęć i nie ćwiczyć. Poinformowała, że miesiączka nie zwalnia z lekcji wychowania fizycznego. U niej nie ma czegoś takiego jak niedysponowana. Napomknęła również, że wysiłek potrafi złagodzić ból, a wiele sportsmenek właśnie w czasie menstruacji pobija swoje życiowe rekordy - opisuje sytuację w szkole Asia. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polecamy: Pierwszy tydzień w szkole. "Ciężko" – podsumowują uczniowie Jej przyjaciółka Ola ma inną nauczycielkę od WF-u, ale podobny problem. - Co miesiąc muszę się tłumaczyć z tego, że dostałam okres akurat w dniu, kiedy wypada lekcja wychowania fizycznego. Jakbym robiła to specjalnie. Pani bardzo szczegółowo wypytuje mnie o daty menstruacji, dolegliwości, stosowane środki higieniczne, a nawet obfitość krwawienia i kolor krwi. I to wszystko na sali przy wszystkich dziewczynach z klasy, albo co gorsze na korytarzu - Aleksandra nie kryje zażenowania. - Nie chodzi o to, że się wstydzę rozmawiać o okresie. To jednak dość prywatna sprawa i nie mam ochoty, żeby połowa szkoły wiedziała, jakich używam tamponów i dlaczego nie podpasek - tłumaczy. Ewelina bardzo sumiennie podchodzi do lekcji. Tyczy się to również WF-u. - Nawet jak mam początek okresu i mocno boli mnie brzuch przebieram się w strój ze wszystkimi. Uprzedzam tylko panią, że miesiączkuję i nie wiem, czy dam radę ćwiczyć. Zawsze jednak zanim usiądę na ławkę próbuję uczestniczyć w zajęciach. Nie chcę, żeby krzywo na mnie patrzyła i podejrzewała, że coś ściemniam - tłumaczy. Efekt? Ewelina zwymiotowała z bólu podczas biegu. - Mówiłam pani od WF-u, że to przez okres, ale ona mnie tylko zbeształa, żebym się nie najadała przed lekcją. Julia nie ma już takich problemów, jak Ewelina, Ola i Asia. - Nauczycielka nazywała mnie kłamczuchą i leniem. Za każdy dzień, w którym nie ćwiczyłam z powodu miesiączki, dostawałam minusa - wspomina. - W końcu powiedziałam o wszystkim starszej siostrze, a ta przekazała rodzicom. Moja mama poszła do szkoły i załatwiła sprawę. Teraz mam spokój. Koleżanki z klasy też. Każda, która ma okres i nie czuje się na siłach ćwiczyć po prostu zgłasza to przed lekcją. Pani tylko wpisuje w dzienniku "N" czyli niedyspozycja. Bez żadnych komentarzy - opowiada Julia. - U mnie w liceum non stop były spięcia z tym WF-em - wspomina Monika, która już skończyła szkołę. - Niektórym dziewczynom faktycznie nie chciało się ćwiczyć i "miały okres" co tydzień. Właśnie przez takie osoby nauczyciele później traktują innych podejrzliwie i nie chcą zwalniać z udziału w zajęciach. Nawet trochę to rozumiem. Nikt nie lubi być oszukiwany. Z drugiej strony to nie fair, że wszystkie płaciłyśmy za wybryki garstki - mówi. - Moja przyjaciółka jak miała bolesny okres po prostu zgłaszała brak stroju. Tak było łatwiej, bo nie musiała słuchać kazań. Wolała mieć gorszą ocenę na koniec roku, niż zapewniać, że faktycznie ma okres i naprawdę źle się czuje - podsumowuje Monika. Przeczytaj również: 9-latkę wyrzucono z lekcji WF, bo miała nieodpowiedni kolor spodenek. "Idiotyzm" Czy jesteś mądrzejszy od szóstoklasisty? Sprawdź się w quizie ON najdrozsze szkoly 2021
Nowe wytyczne dotyczące zajęć szkolnych zawierają obowiązek noszenia masek oraz maksymalnej minimalizacji szans na bezpośredni kontakt, który mógłby być przyczyną łatwego zarażenia się koronawirusem. Ministerstwo zwraca jednak uwagę, że największym problemem mogą okazać się lekcje wychowania fizycznego. Czytaj także: Rozporządzenie MEiN: nowy kanon lektur i nie tylko Resort wskazał, że podczas realizacji zajęć, w tym zajęć wychowania fizycznego i sportowych, w których nie można zachować dystansu, należy zrezygnować z ćwiczeń i gier kontaktowych. Są w nich zawarte rekomendacje o charakterze ogólnym i szczegółowym. Rekomenduje się również prowadzenie zajęć na otwartej przestrzeni, a nie w salach gimnastycznych. Zapisy rekomendacji odnoszą się również do czyszczenia i dezynfekcji pomieszczeń i powierzchni, w których będą przebywać uczniowie jednak w tym zakresie pozostawia dużą swobodę dyrektorom placówek. Jak wskazuje ministerstwo, pozostawienie decyzyjności i autonomii dyrektorom szkół, którzy najlepiej znają i rozumieją wszystkie uwarunkowania swojej szkoły, da możliwość zastosowania optymalnych, czasem nietypowych rozwiązań. Będą one gwarancją bezpieczeństwa i troską o zdrowie psychiczne uczniów.
Wielka lekcja WF tylko dla dziewcząt. Wraz z nimi ćwiczyć będą Otylia Jędrzejczak, Anita Włodarczyk i inne mistrzynie sportu / materiały prasowe Opublikowano: 13:33 „Mistrzynie w Szkołach” to inicjatywa zorganizowana przez Fundację Otylii Jędrzejczak. – To projekt, którego głównym celem jest zaktywizowanie do wysiłku fizycznego dziewcząt, które często, z różnych powodów, opuszczają zajęcia wychowania fizycznego. Razem z innymi mistrzyniami sportu będę przekonywać je, że lekcja WF może być fajna i sprawiać wiele radości – mówi mistrzyni olimpijska w pływaniu. Nietypowa lekcja WFNie tylko ćwiczenia Nietypowa lekcja WF Fundacja Otylii Jędrzejczak powstała, by wspierać młodych sportowców, tworzyć projekty dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Jednym z nich jest nowa inicjatywa Jędrzejczak „Mistrzynie w szkołach”, skierowana do uczennic dwóch ostatnich klas szkół podstawowych oraz szkół średnich. – To projekt, którego głównym celem jest zaktywizowanie do wysiłku fizycznego dziewcząt, które często, z różnych powodów, opuszczają zajęcia wychowania fizycznego. Razem z innymi mistrzyniami sportu będę przekonywać je, że lekcja WF może być fajna i sprawiać wiele radości – mówi Otylia Jędrzejczak, wielokrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata w pływaniu. Pierwsze zajęcia w ramach akcji „Mistrzynie w szkołach” odbędą się 29 września w Inowrocławiu. Mistrzyni olimpijska w pływaniu Otylia Jędrzejczak zaprosiła do ich współprowadzenia cztery inne wielkie mistrzynie sportu: dwukrotną mistrzyni olimpijską i czterokrotną mistrzynię świata w rzucie młotem Anitę Włodarczyk, mistrzynię świata i złotą medalistkę igrzysk olimpijskich w wioślarstwie Magdalenę Fularczyk-Kozłowską, mistrzynię Europy oraz wicemistrzynię świata w lekkoatletycznej sztafecie 4×400 metrów Igę Baumgart-Witan, a także wicemistrzynię świata we wspinaczce sportowej na szybkość Annę Brożek. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Odporność Naturell Uromaxin + C, 60 tabletek 15,99 zł Odporność Naturell Immuno Kids, 10 saszetek 14,99 zł Zdrowie intymne i seks, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z SOS PMS, 30 saszetek 139,00 zł Odporność WIMIN Twój mikrobiom, 30 kaps. 79,00 zł Zdrowie intymne i seks, Odporność, Good Aging, Energia, Beauty Wimin Zestaw z dobrym seksem, 30 saszetek 139,00 zł Nie tylko ćwiczenia Mistrzynie sportu nie tylko będą ćwiczyć z dziewczynami, ale też z nimi porozmawiają – o tym, jak ważny jest ruch. – Okres pandemii koronawirusa jeszcze zmniejszył aktywność sportową dziewcząt w wieku szkolnym. Dla ich zdrowia i dla ich radości, którą mogą czerpać z uprawiania sportu, musimy je przekonać, że warto ruszyć się sprzed komputera – przekonuje Otylia Jędrzejczak. W czasie kilkugodzinnego spotkania uczestniczki wraz z mistrzyniami sportu będą ćwiczyć pod okiem wykwalifikowanej trenerki personalnej. Po zajęciach odbędzie się spotkanie z mistrzyniami sportu, a później będzie też czas na autografy. Do końca 2020 roku zajęcia z cyklu „Mistrzynie w Szkołach” odbędą się jeszcze także w Sanoku, Zduńskiej Woli i Płocku. Obecnie na stronie internetowej przyjmowane są zapisy na zajęcia w Sanoku. Zobacz także Ewelina Kaczmarczyk Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy Zainteresują cię również: Najpopularniejsze
pierwsza lekcja wf po wakacjach