Gdyby pali szligi - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Raz Gdybam. Gdyby to nie było na niby x2 Gdyby Gdyby m - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Raz Gdybam. Gdyby to nie było na niby x2 Gdyby, gdyby to gdyby napisa j dante - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Raz Gdybam. Gdyby to nie było na niby x2 Niziol co by byo gdyby - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Gdybam gdyby to nie było na niby Gdybam gdyby to nie było na niby Gdyby gdyby to nie było na niby (a teraz) Gdyby świat cały Obrósł w niebieskie migdały Gdyby Magik był doskonały Gdyby podziały gdzieś się podziały Gdyby ryby głos też miały Kaktusy na dłoniach by wyrastały Gdyby po Ziemi stąpały ideały Biały byłby czarny A czarny biały Indywidualnie na życzenie upały gdyby wiat by mj - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Raz Gdybam. Gdyby to nie było na niby x2 Gdyby . Wbijam tam z grubej rury, upijam się, mówię bzduryI zaraz dostanę mandat, bo warczy ten kundel buryFunkcjonariusza widzę, co łypie ze suczej furyBo widział jak tańczęW kroplach deszczyku z tej rudej chmuryDrga mi grdyka, nie słyszę, bo gra muzykaTe dziewki ciągną te kreski (nie wspomną o Mazowieckim)Me serce znów za mną tęskni, bo znowu te lufy łykamI całe od kul dziurawe i jak Rambo kuśtykam(W tym mieście) nikt już nie tańczy(W tym mieście) tango to frykasPanowie owocowi chcą bananem mango dotykaćGardło nam usycha po narkotykachKażdy się z czartem i niefartem i ze szklanką borykaBiały proch Ci leci na czarne szpilkiPewnie wciągasz biel, jak kiedyś wciągałaś Big MilkiJestem tu, powiedzieli mi, że wyszłaś o pierwszejA twoje usta się błyszczały jak lipcowe czereśnieCiebie znowu nie byłoGdybyś nie istniała, miastu by wygodniej się żyłoJestem tu Byłem tam Zresztą w sumie, kto nie był?Jest tu cała WWA, z wyjątkiem CiebieJestem tu, byłem tam, poszłaś z koleżankamiNa tych nogach, które ja nazywam karabinamiNo to marsz, marszMarsz, marsz, marszSzukam cię po shot-barachZ dziewczynami wyglądacie jakbyście były na OscarachJa i koledzy oświadczymy wam się od zarazChoć stanowimy pewnie jakąś bandę ciot dla wasWiążesz włosy w cebulęI pewnie świat Cię denerwuje jak Alutka JędrulęPewnie Cię bolą oskrzela, a teraz dymem je czuleOpatuliłaś i zamawiasz sobie wódkę z RedbullemLatacie po mieście jak Bójka, Bajka, BrawurkaDźwigając swoje atrybuty: wóda, szampan, bibułkaDzika jak pustynne kresy, stepy, tajga i dżunglaA twoje rzęsy wobec mężczyzn są jak łańcuch dla kundlaSzukasz zapalniczki, ja bym dał Ci ogieńI nękał wzrokiem jak proboszcz, który gwałci bokiemNo, mon dieu, wciąż kochasz mnie, ja w to nie wątpięChociaż w zeszły piątekPrzecież poszłaś za tamtym Piotrkiem?Lubisz muskulaturęGestykulujesz, jakbyś znów zdawała ustna maturęGdy ciebie widzę momentalnie zamiast mózgu mam dziuręChce z tobą chadzać po knajpach, zamawiać kus-kus na spółęPotem w nocy się kochać i rano zamawiać pizzęBo jesteś fajna i dobra, tylko że w złym towarzystwieWolicie koksować w loftach My raczej browar przy WiśleMoże cię pojmam i koszmar Ci zrobię, żeby się przyśnić?Okej, za dalekoAle chyba się zatrułem znów nóżkami z galaretąJutro będzie masa ibupromów, potem kawa, mlekoAle póki mogę się na nogi dzisiaj stawiam setąGorzka ruda chmura znowu kropiZastanawiam się co robisz i gdzie teraz stawiasz krokiI dlaczego mi nie odpisujesz, kurwa, błagam odpisz!Nagle jesteś, rzucam setką gdzie popadnieBo nie zdążę jej dopićNo, iButla się tłucze o chodnikIdzie jakaś para do taksówki, chyba to GrosikA ty drąc się w niebo głosy do chłopaka podchodziszI krzyczysz coś, co sugeruje, że się znacie z przeszłościIle minęło sekund? No, maks trzyOn bierze tamtą drugą i ją rzuca do taksyTo jest jest ten cały Piotr? Kurwa mać, jestem tak złyRzuciłbym butem w Ciebie gdyby to nie były air maxyCiebie znowu nie byłoGdybyś nie istniała, miastu by wygodniej się żyłoJestem tu Byłem tam Zresztą w sumie, kto nie był?Jest tu cała WWA, z wyjątkiem CiebieJestem tu, byłem tam, poszłaś z koleżankamiNa tych nogach, które ja nazywam karabinamiNo to marsz, marszMarsz, marsz, marsz Photoblog w budowie ;)Impuls. To przede wszystkim kierowalo mna do zalozenia tego wszystko co na nim pisalam bylo tajemnica, sekretem o ktorym nikt nie wystarczylo zeby jedna osoba mnie znalazla i dodala do znajomych zeby wszyscy poznali moje zycie..Potrafilam to przelknac, bo to w koncu znajomi, choc musialam sie juz powstrzymywac przed zwierzaniem kazdym razie ostatnio photobloga zalozyla osoba ktorej nienawidze ze wszystkich sil na ziemi, i kiedy widzepasztetowy ryj, tej szmaty, to noz mi sie w kieszeni otwiera.. Oficjalnie nic ja nie obchodze ale moje notki czyta po czymplotkuje na moj temat. Bo dziwnym trafem nagle wszyscy wszystko wiedza, co wiecej opisuja to moimi slowami.. Porazka..To chyba tyle jak na otwarcie ;)To są moje wolne myśliWiesz? Dla tych,którzy dziś tu przyszliChcesz? Jeśli nie to nic nie róbto Twoje życie, Twoja kartka papieru.. Magik - Gdyby lyrics [Intro: Magik & Rahim] Od początku muszę tego słuchać? Ta, musisz Dobra, niech tak będzie... Muszę tego słuchać Ja tego muszę słuchać! [Zwrotka 1: Magik] Gdybam gdyby to nie było na niby Gdybam gdyby to nie było na niby Gdyby, gdyby to nie było na miby Gdyby świat cały Obrósł w niebieskie migdały Gdyby Magik był doskonały Gdyby podziały gdzieś się podziały Gdyby ryby głos też miały Kaktusy na dłoniach by wyrastały Gdyby po Ziemi stąpały ideały Biały byłby czarny A czarny biały Indywidualnie na życzenie upały Wciąż smakowały te same specjały Minerały każdej skały Szlachetne jak kryształy A wszystkie kabały to tylko kawały Gdyby czyn był godny chwały [Zwrotka 2: Fokus] Gdyby Fokus nie był tak zarozumiały Gdyby wrony nie krakały Gdyby kozy nie skakały Gdyby tak psy nie gryzły Koty nie drapały A komary nie wkurwiały Gdyby dyskojeby tak się nie rzucały Gdyby równiejsze z równymi równać chciały Gdyby nowe hip- hopowe kluby powstawały Gdyby foki w klubach tych dupami wywijały A ekipy rymowały A się nie napierdalały Gdyby składy tak jak mówią reprezentowały Gdyby z pióra słowa dosłowne spływały Gdyby w Gie O Pe zwykłe deszcze padały Gdyby szyby i kominy mnie nie otaczały A kraina Niby-Niby Gdyby kromki spadały odwrotnie Gdyby przerzutnie pociągały mnie okropnie Gdyby rymy się składały wielokrotnie Gdyby hip- hopowe głowy dostawały stopnie A stopnie wystawiane by nie były pochopnie Gdyby u mnie na oknie stały Kwiaty paproci i niebieskie migdały Gdyby ich cechy się uzupełniały [Zwrotka 3: Rahim] Gdyby cudowne sny się sprawdzały Gdyby Rahim zbierał pochwały Gdyby problemy zmieniały się w banały Gdyby z wszystkich treści morały wypływały Gdyby partnerki partnerów swych kochały Gdyby oczy nie płakały A usta się wciąż śmiały Gdyby powracały piękne chwile i trwały Gdyby lepsze czasy nastały Gdyby kawki nie padały Gdyby pały nie ścigały Gdyby składy hip- hop grały Przy tym nie dawały chały Gdyby gazy nie wybuchały A pożary nie wyniszczały Gdyby wody nie zalewały Kataklizmy nie istniały Gdyby bratnie dusze się wspierały I sobie ufały Gdyby rymy tylko na wolno powstawały Gdyby farby nie zaciekały I na murze nie matowiały Gdyby wielkie nominały Każdą kieszeń oblężały Na plakatach by widniały Pfk inicjały No a konfesjonały By innowierców pochłaniały Gdyby wszelkie bariery pozanikały Gdyby żadne serduszka nie pękały Gdyby kary winnych spotykały Gdyby każdy był wyrozumiały [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] >>> Gdyby to nie było na niby. <<< 2009-05-25, opis gg nadesłał: drzazgaUstaw jako bierzący opis GG Część 4 ( oczami Logana ) Obudziłem się o 6 , nawyk wczesnego wstawania pozostał . Nie mogę uwierzyć że jestem w , mogę tu iść na studia , potem znajdę sobie jakąś pracę , dziewczynę która stanie się moją narzeczoną , a póżniej żoną , będziemy mieli gromadkę małych dzieciaczków . Nie wiem dlaczego tak o tym myślę , może już jestem gotowy ? W każdym razie nie na zostanie ojcem , od tej akcji z ciążą Kristin obraża mnie na różne sposoby , … no … mówiła że mnie nie lubi . Może powinienem oddać pięknym za nadobne ? Tak , to jest właściwe rozwiązanie ,, jak Kuba Bogu ,tak Bóg Kubie ‘’ .Usłyszałem hałasy dobiegające z łazienki , tak … miałem łazienkę w pokoju . Postanowiłem to sprawdzić , wziąłem gitarę i powoli uchyliłem drzwi łazienki , zauważyłem jakiegoś faceta …. Pewnie jakiś pedał , chcący mnie wykorzystać , pomyślałem . Z krzykiem ruszyłem w jego stronę , zacząłem okładać go po głowie gitarą . - PRZESTAŃ ….. TO JA KENDALL !!!!!!!!!!!!!!!!!! – rzeczywiście , to był Kendall. - Co ty tu robisz ?- spytałem. - To , że odleciały mi drzwi od kabiny prysznica ….. nie pytaj ! - przerwał zanim zdołałem co kol wiek powiedzieć - Więc postanowiłem , że załatwię poranne czynności w twojej łazience – uśmiechnął się. - Dobra , ale następnym razem mnie uprzedż , żeby nie było podobnej sytuacji – postawiłem gitarę na ziemi . - Czy to nie czasem moja gitara ? – spytał. - Yyyyy … Niee ! – wyjąkałem , miał rację to była jego własność . - Stary !!!! Rozwaliłeś mi gitarę ??!!!!! – złapał się za głowę. - Pffff …. Gdzie tam rozwalił ? Poskleja się , nawet nie jest uszkodzona – chwyciłem ją , gdy przejechałem palcami po strunach , gryf odpadł. – Wiesz , powinieneś kupić nową gitarę , ta się do niczego nie nadaje – pokiwałem głową i oddałem mu szczątki instrumentu. - Loguś ??? – powiedział słodko. - Co ? - Zacznij sobie strugać trumnę !!!!!!!!! – krzyknął ,a ja rzuciłem się do ucieczki . Gonił mnie po całej willi , budząc tym samym wszystkich jego mieszkańców . Skierowałem się do ogrodu , reszta pobiegła za nami. Przeskoczyłem krzak , pózniej biegłem slalonem , by ominąć posadzone tulipany , na koniec zgrabnie przeszedłem przez płot do drugiego ogrodu . Na szczęście nie zauważył tego , bo wpadł do basenu. - Logan ? –usłyszałem żeński głos , odwróciłem się , to była moja rudowłosa ukochana. - Ania , co ty tutaj robisz ? –zdziwiłem się. - To ja powinnam cię o to spytać , mieszkam tu – uśmiechnęła się - Aaaaa ….. Sorry !!! , bo wiesz Kendall chciał mnie wykorzystać w łazience , pózniej okazało się że chciał się tylko wykąpać bo zepsuł swoją kabinę prysznicową , ja go wtedy zaatakowałem jego gitarą , po której zostały tylko marne szczątki …. Teraz chce mnie zabić , a jego siostra mnie nienawidzi i też pewnie będzie w tym uczestniczyć , chociaż przez chwilę myśleliśmy że jest ze mną w ciąży , ale tylko żartowała ….. oczywiście nie że ja z nią ,, TO‘’robiłem , to wszystko przez tą staruszkę w samolocie - to było żałosne , po co ja się jej zwierzałem ? - Bardzo ciekawe – zaśmiała się – Jeśli masz dzisiaj czas to może wybralibyśmy się na kawę? – zaproponowała. - Bardzo chętnie – odpowiedziałem uradowany . Myślałem , że mnie uzna za jakiegoś podrywacza czy coś w tym stylu . - To o której ? – odgarnęła kosmyk włosów . - LOGAN !!!!! KICI KICI …… GDZIE JESTEŚ ??? - usłyszeliśmy wołania Kendalla. - Pomożesz mi ? – zapytałem . - Jasne .. chodż – wszlismy do środka . Okazało się , że to dom jej starszego brata Nathana , przyjechała do by znaleźć lepszą pracę . Dała mi ubrania Nathana , ponieważ miałem na sobie tylko dresy i podkoszulek . Po godzinie wyszliśmy na tą kawę . Rozmawiało nam się bardzo miło , okazało się , że jej rodzice i państwo Schmidt są dobrymi znajomymi i Kristin ma za zadanie pomóc jej zostać modelką . Gdy wyszliśmy z kawiarenki napadło na nas stado dziennikarzy . - Czy zdradzasz Kristin Schmidt ? .. Od kiedy jesteście razem i jak długo potrwa wasz związek ? Podobno zdradzałeś ją już wcześniej z jej bratem… Jesteś biseksualny ? ….. Co będzie z waszym dzieckiem ? …. Znacie już płeć? – przekrzykiwał jeden drugiego . Nic nie odpowiedziałem , to jest chore , o co im w ogóle chodzi ? Z trudem przedarliśmy się do taksówki . Po 15 minutach byliśmy powrotem , pod willą państwa Schmidt też roiło się od paparazzi . Poszliśmy za dom Anny , przeszedłem przez płot na posesję Schmidtów . - Ja naprawdę nie wiem o co im chodzi - chciałem jej to wszystko wytłumaczyć , przez nich mogła pomyśleć , że uganiam się za chłopakami i dziewczynami , a co najgorsza to że mógłbym chodzić z Kris . - Wiem że to stek kłamstw – uśmiechnęła się smutno. - Naprawdę ?- niedowierzałem we własne szczęście. -Tak , może wyjdziemy gdzieś razem ,tak abyśmy byli tylko my we dwoje ? – gdy to mówiła lekko się zarumieniła. - Z chęcią - uśmiechnąłem się. - To pa, pewnie musicie to wszystko teraz wyjaśnić - ruszyła w kierunku domu. -Do zobaczenia – odwróciła się i posłała mi ……. Całusa ? Taaaaak …… lubi mnie . Rozmarzyłem się na chwilę .Ale trzeba powrócić do rzeczywistości , zmierzyć się z tymi zakłamanymi świniami. Wszedłem do domu , od razu wszyscy do mnie podbiegli. - Gdzieś ty był ???!!!! ….. Dobra to już nie ważne , oni uważają że jesteśmy Bi – histeryzował Kendall. - A nie ? – zdziwiła się Abi , przez głowę przeleciała mi pewna myśl , może pójdę siedzieć , ale warto będzie . - Nie ma na to czasu !!!!! – wrzasnęła Kristin - Chodż – złapała mnie za rękę i zaprowadziła na zewnątrz do dziennikarzy. - Wiedziałaś , że on cię zdradza ? ….. Co będzie z waszym dzieckiem ? ….. Od kiedy masz romans z Kendallem ? ….Czy ta dziewczyna w kawiarence to twoja kolejna ,, dziewczyna na chwilę’’? – zadawali wciąż te same pytania. - CISZA !!!!!!!!!!!!! – wrzasnęła brunetka , a wszyscy jak jeden mąż umilkli – Po pierwsze Nie jestem w ciąży i nie wiem dlaczego o to pytacie , po Drugie on nie jest biseksualny i nie miał romansu z moim bratem …. - WOLĘ DZIWCZYNY !!!!!!!!!!!!!!! – Kendall wychylił głowę przez okno. - … I po trzecie i najważniejsze ….. NIE …. Powtarzam jeszcze raz , że NIE jesteśmy parą – dokończyła. - To dlaczego trzymacie się za ręce ? – wtrąciła jakaś dziennikarka , teraz się skapałem , że od momentu kiedy mnie tu zaprowadziła to ciągle trzymaliśmy się za ręce . - FUUUUUUUUUU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! – krzyknęliśmy oboje i odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni. -Czyli nie jesteś w ciąży , on nie jest Bi , i nie jesteście razem ? - Tak !!!!!!!! Ileż już można ?? Jak już wszystko wiadomo do WON !!!!!!!!! – wrzasnęła po czym weszliśmy do środka. - Już wiem o co im chodziło – powiedział blondyn i podał nam laptopa , znalazł jakąś stronę plotkarską na której były zdjęcia z dnia kiedy musieliśmy się trzymać za ręce aby nie być zawieszonymi na dwa tygodnie , następne to była ta akcja w samolocie i wywiad ze stewardesą z którą rozmawiała Kristin.. - No to już wszystko wiadomo – usiadłem na kanapie. - Poczekaj …. Mówili coś o jakiejś dziewczynie z którą byłeś w kawiarence – dopytywała się brunetka. - Aaaaa tak….. to była Anna –odpowiedziałem. - Anna ? Nareszcie gdzieś ją zaprosiłeś – ucieszył się Kend. - No tak …. Ale to ona zaprosiła mnie – wyjaśniłem , o mało co nie zemdlał ze zdziwienia. - Czekaj …. Czy ona czasem nie mieszka obok ? – wtrąciła Kris. - Tak to ta …. Coś mówiła , że masz jej pomóc w zrobieniu kariery czy coś -Dzięki to już wszystko wiem – usadowiła się na fotelu. Przez resztę dnia oglądaliśmy TV , pani Schmidt ma jakąś delegacje i wyjechała na dwa tygodnie , więc cała chata wolna , już planuję z Kendallem jakąś imprezkę. O północy wszyscy poszli spać , ja jakoś nie mogłem . Wyszedłem na balkon i usiadłem na barierce . Zamyśliłem się , ale ktoś mi przerwał. - Ty też nie możesz zasnąć ? – pokiwałem głową na tak , odwróciłem się w stronę głosu , to była Anna siedziała na parapecie z jakieś 10 metrów dalej , od razu uśmiech wpełzł mi na twarz. - Dlaczego ? - Ale co ? - Dlaczego nie możesz zasnąć ? – zachichotała. - Nie mam pojęcia , a ty ? - Wciąż myślę o dzisiejszym dniu . - A co ? Był aż tak zły ? – speszyłem się , pewnie miała na myśli mnie. - Nie ….. raczej cudowny . - Dlaczego tak sądzisz? - Nie mam pojęcie – przedżeżiła mnie – Może dlatego , że moje marzenia się spełniają , że jesteś obok i możemy spokojnie porozmawiać - dostrzegłem że się rumieni. - Przedtem były jakieś przeszkody ? - Tak …… moje ,, przyjaciółki ‘’ – ostatnie słowo zaznaczyła cudzysłowem z palców - … mówiły , że nie jesteś wart mojej uwagi , a same się do ciebie mizdrzyły …….. zawsze gdy chciałam zamienić z tobą kilka słów zawsze mi przerywały i odciągały na bok – westchnęła. - Ale teraz ich tu niema i ……… - Zdecydowanie jest lepiej – przerwała . Rozmawialiśmy tak jeszcze z dwie godziny , później poszliśmy spać , może ona , ale ja ciągle myślami byłem przy niej . ................................................................................................................................... Przepraszam za błędy jeżeli jakieś się pojawiły . I jeszcze mała prośba ... jeżeli znacie jakieś fajne blogi to mi wysyłajcie linki .... strasznie mi się nudzi ostatni xd. Następny post będzie jakoś w niedzielę =)

gdybam gdyby to nie było na niby tekst